zuza@wytworniapodcastow.pl | +48 727 467 707

zuza@wytworniapodcastow.pl | +48 727 467 707

Mikrofon do podcastu: jaki wybrać? 

Zuza Piechowicz
Zuza Piechowicz

Jest kilka sposobów rozpoczynania projektów. Jedną z najsłynniejszych jest: najpierw obkupić się w drogi sprzęt i oprogramowanie z najwyższej półki, bo przecież najlepsze narzędzia przyniosą najlepszy efekt. Jeśli ktoś posiada taki budżet i wie jak wykorzystać takie możliwości, może to przynieść fantastyczne skutki. Jednak bądźmy szczerzy, taka strategia raczej nie dotyczy większości z nas, a i my sami jej nie polecamy. Podcast to wspaniała przygoda, ale nie każdy zostanie przy niej na stałe, zatem lepiej nie brać od razu kredytu czy zastawiać domu by mieć sprzęt, który możemy podziwiać w amerykańskich teledyskach. Naprawdę nie trzeba. Mierz siły na zamiary. Poniżej kilka wariantów sprzętowych, które sprawdzą się w różnych sytuacjach.

Dla początkujących oraz tych, którzy nie chcą przepłacać

Od czegoś trzeba zacząć. Nie jest trudno wydać dużo na bardzo dobry i zaawansowany sprzęt. Pytanie: po co? Szczególnie na początku lepiej zacząć od sprawdzonej i tańszej opcji, a następnie ulepszać swoje możliwości w miarę zyskiwania doświadczenia, zasięgów i publiczności. Kluczowa jest przede wszystkim dobra treść. Dopasowany format, ciekawa treść czy osobowość prowadzącego lub prowadzącej. To dzięki temu podcasty zyskują słuchalność. Nieciekawemu podcastowi nie pomoże jakość dźwięku rodem ze studia Abbey Road.

Co zatem wybrać na początek? Istnieje kilka budżetowych marek. Pod tym dość koślawym anglicyzmem kryją się linie produktów, przy których cena raczej nie będzie wzbogacona o dodatek za znane logo na obudowie. Nierzadko ci lepsi produkują swój sprzęt w tych samych zakładach, zatem jeśli będziemy wybierać uważnie możemy za niewielkie kwoty świetnie się wyposażyć.

Najtańszym rozwiązaniem są mikrofony USB. Można je z łatwością podłączyć do komputera lub laptopa i rozpocząć nagrywanie swoich opowieści. Jakie marki? Behringer czy Samson produkują dobre mikrofony, które bez problemu podłączymy do naszego domowego sprzętu. Istotna rada: w nagrywaniu podcastów znacznie lepiej sprawdzą się mikrofony pojemnościowe niż dynamiczne. Niektóre sprzedawane będą w zestawie z pop-filtrem lub statywem. Nie są to akcesoria niezbędne, jednak potrafią bardzo poprawić komfort nagrywania. Dobry mikrofon z tej kategorii można kupić już za mniej niż 300 zł. 

Powyżej tej kwoty można wybierać w większej licznie marek. Warte uwagi są też gotowe zestawy dla podcasterów. Składają się one z mikrofonu i interfejsu muzycznego, bardzo często dołączone jest do nich oprogramowanie. 

Dla tych, którzy wiedzą, że podcast to dłuższa przygoda 

Jeśli jesteście pewni, że podcasting to wasza pasja to możecie przystąpić do poważniejszych zakupów. Wszystko zależy oczywiście od budżetu oraz ambicji. Jednym z najpopularniejszych mikrofonów do nagrywania głosu jest Shure SM7B. Ten duży i bardzo charakterystyczny mikrofon oferuje wyjątkową jakość nagrywania i w pełni zasługuje na swoją dobrą opinię. Problemem jednak może pozostawać cena, w ramach której można kupić sporo sprzętu innych marek. Czy warto zainwestować w tak drogi mikrofon? Jeżeli z czasem uda wam się zacząć zarabiać na podcaście (co wbrew pozorom nie jest niemożliwe) taka inwestycja po prostu się zwróci. 

Konkurencyjnymi propozycjami pozostają mikrofony takich firm jak Sennheiser, BeyerDynamic czy Electrovoice. Cenową niższą półką natomiast, bardzo dobrze sprawdzającą się jeśli chcemy wskoczyć na poziom wyżej niż „budżetowy”, ale nie spodziewamy się zwrotu inwestycji, są propozycje od firm MXL oraz Audio Technica. Warto pamiętać, że wielu podcasterów po prostu nie potrzebuje mieć najlepszych i najdroższych mikrofonów, ponieważ nie ściga się z profesjonalnymi studiami nagraniowymi. Środkowa półka cenowa podniesie jakość nagrań, ale nie zrujnuje budżetu. 

Dla tych, którzy chcą wyjść ze swoim podcastem w teren

Nie wszystkim wystarczy nagrywanie opowieści lub wypowiedzi innych we własnym domowym studio. Czasem trzeba ruszyć w teren, nagrać osobę w naturalnym otoczeniu, zebrać dźwięki tła, zabrać słuchaczy i słuchaczki w podróż. W takim przypadku istnieje kilka dróg, którymi możemy iść by osiągnąć dobry efekt. 

Pierwszą propozycją jest ręczny cyfrowy rejestrator reporterski. To coś więcej niż dyktafon, urządzenie wyposażone w dobry mikrofon (lub wejście do podłączenia takiego), które pozwala na kontrolę poziomu zapisu, wybór formatu nagrania, niektóre pozwalają nawet edytować dźwięki. Magnetofony szpulowe przeszły do historii, ostatnie mini-disci są raczej sentymentalnym znakiem nostalgii, obecnie najlepiej sprawdzają się rejestratory nagrywające bezpośrednio na karty pamięci pliki WAV lub MP3 (wedle preferencji użytkownika). Wśród urządzeń w przystępnych cenach prym wiedzie firma ZOOM, która produkuje naprawdę porządne urządzenia. Część z nich posiada wbudowane mikrofony (na start absolutnie wystarczy), inne pozwalają na dołączenie zewnętrznych w zależności od potrzeb. Inne firmy, których nazwy warto znać przy poszukiwaniu rejestratora, to między innymi Edirol, Marantz (chętnie wybierany przez stacje radiowe, wygodny i świetnie wykonany), Tascam (także lubiany przez radiowców, solidny i mocny) oraz Roland. 

Drugie wyjście jest dla tych, którzy już posiadają jakieś urządzenie rejestrujący i potrzebują jedynie mikrofonu do zbierania dźwięku. Jeśli waszym celem jest zapisanie dźwięków otoczenia, atmosfery i tła – wybierzcie mikrofon pojemnościowy, najlepiej z szeroką charakterystyką kierunkowości – by mógł „usłyszeć” dla Was jak najwięcej. Jeśli jednak będziecie nagrywać pojedynczego rozmówcę, lub skupiać się na konkretnych dźwiękach (na przykład nagranie ruszającego samochodu, a niekoniecznie wszystkiego dookoła) – polecamy mikrofony dynamiczne. Znacie je ze scen oraz z wywiadów w telewizji, ponieważ skierowane na rozmówcę skupiają się na źródle dźwięku, a nie wszystkim dookoła. Wśród mikrofonów Shure najsłynniejszym jest tu Beta 58A (uwielbiany przez wokalistów i wokalistki). My z doświadczenia gorąco polecamy także propozycje od marki Sennheiser. Ich model e835 jest nie tylko doskonały pod względem technicznym ale także wykonany na tyle solidnie, że niezależnie od warunków i traktowania – spełni swoje zadanie. Możecie nam wierzyć, testowaliśmy go na demonstracjach ulicznych jako narzędzie obrony przez rozjuszonym tłumem, który chciał wyładować się na dziennikarzach. W starciu z parasolką Sennheiser e835 nie ma sobie równych i przy okazji wszystko zbierze – klarownie i dokładnie.

Newsletter

.